Moja książka wydana online:

www.rewolucyjne.info

Kontrola umysłu w rodzinie

Zagłębiając się w moją przeszłość, oraz rozmawiając z innymi Targetami, widzę niezbite dowody na to, że rodzina i bliscy każdego Targeted Individual, również ofiarami programów kontroli umysłu.

Dla operatorów tego programu Mind Control, czyli inaczej naszych oprawców, jest bardzo korzystne wykorzystywanie naszej rodziny, bliskich i znajomych, do wywierania na nas presji czy wzbudzanie w nas przykrych emocji. Przede wszystkim: przez najbliższe osoby najłatwiej jest dotrzeć do Targeta, sprawić mu ból i cierpienie, czy wpędzić w uczucie niezrozumienia i poczucie wyobcowania.

 

 

I te osoby - rodzina i znajomi - wcale nie są temu winne... Podam przykład - w roku 2001 wyleciałem ze studiów z powodu grupowego osaczania (Gang Stalkingsyntetycznej telepatii (Voice to Skull)

Nie mogłem się na niczym skupić, praktycznie nie spałem z powodu V2K i w rezultacie wróciłem do rodzinnego miasta, gdzie się całkowicie odizolowałem od życia społecznego (Sterowanie emocjami). Siedziałem sobie samotnie w pokoju rozmyślając o tym, co się wokół mnie dzieje i w międzyczasie straciłem wszystkich znajomych (Plotki, oczernianie i ubecy). Tak więc zostałem sam...

No i o to właśnie sadystom mnie torturującym chodziło. Żebym nie miał znikąd pomocy. Jednak w moim otoczeniu pozostały najbliższe mi osoby... I tu się zaczyna lawina wzajemnego niezrozumienia. Jeśliby obiektywnie na to spojrzeć, to ewidentnie wyglądałem tak, jak by mnie ogarnęła jakaś, tak zwana, "depresja". Wszak siedziałem zamyślony, bądź smutny, sam i w ogóle...

Rodzina, w dobrej wierze, w takim przypadku zaczyna się dowiadywać co w takiej sytuacji zrobić. Pytają się, opisują różnym ludziom co się dzieje... No i w końcu trafiają na czyjąś radę, żę tu by raczej trzeba do psychiatry (Mit choroby psychicznej)...

U mnie taka propozycja wywołała najpierw szok i niezrozumienie, a potem złośc. "No jak to? Przecież to wszystko się dzieje naprawdę!" - myślałem sobie - "Co oni ode mnie chcą?".

Przyszedł moment, w którym odważyłem się "ujawnić", przed bliskimi, że ja słyszę "głosy i myśli jakichś ludzi" oraz, że jak wychodzę do miasta, to spotykam się z dziwnymi zachowaniami ludzi wokół mnie (Dwa typy Gang Stalkerów). To tylko pogorszyło sytuację...

Od tego momentu, już nie tylko przypisywano mi depresję, ale też jakąś paranoję w mojej głowie (Sztucznie wywołana paranoja). No i zaczęło się prawdziwe rodzinne piekło... Z jednej strony ja, wiedzący że to wszystko się dzieje naprawdę, a z drugiej strony moi bliscy, wiedzący, że mi się to wszystko wydaje... No przecież oni tych "głosów" nie słyszeli, no nie?

Kłótnie, wzajmene obwinianie się, brak zaufania... No i cierpieli wszyscy, bez wyjątku... Rodzina, bo ze mną coś nie tak... No i ja, bo myślałem, że oni są w zmowie z Gang Stalkerami, skoro mi nie wierzą...

[Zobaczcie opis do tego filmu, to ważne! - V2K w otoczeniu Targeta]

No i w końcu psychiatryk... Diagnoza... I etykietka na całe życie... Całe?

No przecież nie! Teraz już wiem co i jak było naprawdę. Teraz mogę coś z tym zrobić i robię to na co dzień, przekazując swoją wiedzę i doświadczenie na temat Mind Control, bo wiem, że się nie pomyliłem i takich ludzi jak ja są tysiące, setki tysięcy, jeśli nie miliony na całym świecie.

W tym filmie porównuję moje życie, do życia królika doświadczalnego w klatce. Klatce składającej się nie tylko z wynajętych Gang Stalkerów, ale też z nieświadomych ludzi, którzy czasem chcąc dobrze - tylko szkodzą, chociaż w ich oczach robią wszystko słusznie.

I właśnie w tych, nieświadomych jeszcze ludziach jest cała nadzieja. Mówię tak dlatego, że to właśnie oni mogą spowodować, że ta klatka zostanie rozwalona w drobny mak...

Podobnie będzie z tymi, którzy są odpowiedzialni za działanie programów kontroli umysłu...

Do usłyszenia :]

Ta strona używa ciasteczek... Możesz w razie czego zmienić ustawienia swojej przeglądarki.